A Klasa: Mechanik Turowo liderem, Zawisza Grzmiąca drugi

     W ubiegły weekend 22-23 września rozegrana została kolejna kolejka w rozgrywkach A Klasy. Nasze zespoły zagrały ze zmiennym szczęściem. Na pewno na uwagę zasługuje dobra passa Mechanika Turowo oraz Hubertusa Biały Bór. Oto szczegóły meczów rozegranych z udziałem naszych zespołów:

Hubertus Biały Bór – Sokół Suliszewo 3:0(3:0)

Bramki: Krzysztof Guzowski- 2, Hubert Kowal

Hubertus: Sołtys , Orlik(46' Sztuba), Rosik, Szydłowski, Mesek, Wiktorczyk(82' Szwajczewski), Borowicz, Kopiszka , Guzowski, Boczek(87' Pupel), Kowal (46' Kielar)

   ,,Bardzo dobrze taktycznie rozegrał pierwszą połowę Hubertus. Założenia taktyczne były wykonane w 100%. Przygotowani byli na długie piłki za obronę i proste błędy obrońców drużyny gości. Właśnie po błędzie obrońców bramkę w 12 min strzelił Guzowski. Zbyt krótkie podanie do bramkarza przejmuje Kowal, wykłada futbolówkę Krzyśkowi, a ten praktycznie do "pustaka" dokonuje formalności. Już w w 20 minucie po akcji z prawej strony, i przeniesieniu gry na środek boiska Guzowski oddaje strzał w środek bramki. Bramkarz gości niefortunnie wybija i piłka przekracza ona linie bramkową. Tuż przed przerwą kolejna strata obrońców wykorzystana przez gospodarzy. Piłkę wyłuskał Kopiszka, przejmuje ją Wiktorczyk, posyła prostopadłe podanie do Kowala. Kowal wykorzystuje sam na sam z bramkarzem. Hubertus prowadzi już 3:0. Druga połowa była obfita nie w bramki, a w kartki.. czerwone. Już w 52 minucie po faulu taktycznym na Wiktorczyku, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostaje zawodnik gości Zadrożny. Niestety w 81 minucie za dyskusję drugą żółtą kartkę dostaje Guzowski i musiał udać się do szatni. Także za dyskusje drugą żółtą kartkę dostał zawodnik z Suliszewa Jakubowski. W osłabionych składach kończyli zawody drużyny. Jednak nikomu nie udało się strzelić bramki. Gratulacje dla chłopaków dobrego meczu i powodzenia w kolejnych!'' – relacja z klubowego Facebooka

Drzewiarz Świerczyna – Mechanik Turowo 3:4 (1:2)

Bramki: Ernest Małecki-2, Szymon Góra, Rafał Grochala

Mechanik: Kononowicz- W.Bugaj, Grzelak, Ludwiczak, Sz.Sokołowski , Dobrosielski, K.Czapla, Góra(88' M. Czapla), Grochala(70' A. Sokołowski), Jabłoński, Małecki(65' Bieguński)

     Dobrze radzą sobie zawodnicy Mechanika Turowo w tym sezonie. W kolejnym meczu wygrali na bardzo trudnym terenie. Na boisku w Świerczynie pokonali tamtejszy Drzewiarz 4:3. Goście bardzo szybko stracili bramkę bo już w 2 minucie. Jednak szybko zespół z Turowa zdołał wyrównać a następnie w drugiej połowie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po zwycięstwie tym Mechanik zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

Mirstal Mirosławiec – Zawisza Grzmiąca 1:1 (0:0)

Bramka: Dawid Szyjkowski

Zawisza: Jabłoński- Buzała, Schab, J. Sękulski, Kowalczuk, S. Rumiński, Śliwka, Szyjkowski(80' Wsuł), Ziętara, Górka, W. Rumiński(88' T. Sękulski)

     W ostatniej minucie czasu doliczonego zespół gości utracił zwycięstwo. Choć Zawisza udał się do Mirosławca w mocno okrojonym składzie to mecz zagrał na dobrym poziomie. Do przerwy kibice zasiadający na trybunach w Mirosławcu nie zobaczyli gola. Po przerwie prowadzenie Zawiszy w 50 minucie daje Szyjkowski. Goście próbują utrzymać wynik spotkania jednak w 92 minucie gospodarze doprowadzają do wyrównania.

Wiarus Żółtnica – Pionier 95 Borne Sulinowo 5:3 ( 3:2)

Bramki: Wiarus: Wojciech Prelewicz-2, Patryk Wasilewski, Mariusz Rychter, Dominik Aleksandrzak

Wiarus: Cywiński- M. Pietras (46' Adamowicz), Paweł Wasilewski, Pawelec, J. Pietras, Aleksandrzak, M. Rychter, Staciwa, K. Rychter, Prelewicz, Patryk Wasilewski

Pionier 95: Bogdan- Świebodzki, Pawłowski, Gruszeckio, Próchnicki, Drzewiński, Zaborowski, Pasterczyk, Ufnal, Zapotoczny, Olkowski

        ,, W sobotę 22 września na własnym stadionie rozegraliśmy spotkanie z Pionierem 95 Borne Sulinowo. Warunki pogodowe były nieciekawe, mocno wiało, przez chwilę lało. Obie drużyny przed meczem nastawione na wygraną – Borne wcześniejszy mecz wygrało, a Wiarus zremisował – wiadomo będzie walka. Wyszliśmy na mecz po raz kolejny w innym składzie niż we wcześniejszych spotkaniach (nie było kilku zawodników), nie mniej skład bardzo przyzwoity i solidni zawodnicy. Po losowaniu stron wypadło na to że zaczynamy pierwszą połowę pod wiatr, który tego dnia wiał mocno. Zaczęliśmy bardzo nerwowo. Pionier miał trochę łatwiej bo grali z wiatrem i każdy strzał z dystansu mógł zamienić się w bramkę. Jednak już na początku spotkania po kilku minutach dostajemy karnego – Nasz zawodnik KR7 faulowany w polu karnym. Do piłki podchodzi świeżo upieczony ojciec Jan Pietras (raz jeszcze gratulacje) jednak nie daje rady bramkarzowi Pioniera, któremu udaje się rzucić w róg, w który posłał Piłkę Pietras. Nadal 0:0
W kolejnych akcjach nawet na pustą bramkę Nasi chłopcy nie mogą się wstrzelić, piłka ląduje obok słupka lub zostaje odbita od bramkarza gości. W połowie pierwszej połowy Nasz – tego dnia czarny Koń – strzela swoją pierwszą bramkę na 1:1 (Prelewicz), dostaje piłkę pod nogi i wykorzystuje to prostym strzałem. W międzyczasie Borne atakuje kilka rzutów rożnych, strzałów z daleka ale nadal nic. Gospodarze nadal atakują bramkę rywali i po kolejnej akcji Wasilewski strzela na 2:0 Po jednej z akcji Pioniera sędzia dopatruje się faulu Pawelca na zawodniku przyjezdnych (wg nas nie było faulu) i wskazuje na wapno. Strzał zawodnika z Pioniera broni Cywiński jednak wybita piłka po strzale zostaje po raz kolejny strzelona w długi róg – tym razem się nie udało obronić dobitki i mamy 2:1 W trakcie meczu nad boiskiem przeszła chwilowa ulewa co trochę utrudniało grę, mimo to strzelamy bramkę na 3:1 i szansa na wygraną zbliża się. Koniec pierwszej połowy to nacieranie przez gości na bramkę Wiarusa – mimo słupka i poprzeczki udaje się powstrzymać gości. Pod koniec połowy bramkę na 3:2 strzela jeden z zawodników Pioniera, który po wrzucie z autu w zamieszaniu pod bramką strzela kolejną bramkę. W trakcie meczu zażarta walka i kilka groźnych fauli – po jednym z nich nasz kapitan Rychter Mariusz odnosi dość poważną kontuzję, z którą kontynuuję grę do końca meczu. Koniec pierwszej połowy 3:2. W drugiej połowie dominacja Wiarusa – gramy z wiatrem, mamy więcej sił – co przekłada się na kolejne dogodne sytuacje i po jednej z takich akcji podwyższamy prowadzenie 4:2 Pionier od czasu do czasu kontrował. Dawaliśmy sobie radę z odpieraniem ataków jednak nie spodziewaliśmy się, że po jednej z akcji znowu – po raz 2 w tym meczu – sędzia wskaże rzut karny po faulu Pawelca (któremu pokazuje drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwień). Trudna sytuacja dla naszej drużyny – zaczynamy grę w 10-tkę i przed nami karny. Niestety i tym razem nie udaje się obronić karnego mimo, że piłka po strzale ociera się o nogi bramkarza. Jest już 4:3 Dalej jesteśmy drużyną grającą jak równy z równym często zagrażając bramce gości i mimo osłabienia strzelamy kolejną już 5 bramkę. Do końca meczu wymiana ciosów jednak wynik nie ulega zmianie kończymy wygrywając całe spotkanie 5:3 ''- relacja klubowy Facebook.

Grom Szwecja – Orzeł Łubowo 1:1 (0:0)

Bramka: Marcin Szwałek

Orzeł: Jakimiec- Rucki(90' Olkowski), Kierzkowski, Szwałek, Spryszyński, Nowak, H. Krzysztofiak, P. Krzysztofiak, M. Krzysztofiak, Kozłowski(75' Czubik), Brzeziński

     Zespół gości choć strzelił bramkę dającą prowadzenie w 89 minucie- Marcin Szwałek to jednak te kilka końcowe minut nie pozwoliły na odniesienie zwycięstwa. Bramkę wyrównującą gospodarze strzelili w doliczonym czasie gry. Była 94 minuta meczu. Od 65 minuty Orzeł grał w dziesiątkę. W zaledwie trzy minuty Paweł Spryszyński ujrzał dwie żółte kartki.

     W tabeli na prowadzeniu jest Mechanik Turowo z 15 punktami. Drugą pozycję zajmuje Zawisza Grzmiąca a trzecią Hubertus Biały Bór i oba zespoły zgromadziły 12 punktów. Orzeł Łubowo jest piąty z 10 punktami. Wiarus Żółtnica zajmuje szóstą pozycję z 8 oczkami a Pionier 95 jest na jedenastej pozycji z 7 punktami.

zdjęcie główne: klubowy Facebook Wiarus Żółtnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *