A Klasa: Wilcze Laski liderują bez porażki

W ubiegłą niedzielę 17 września rozegrana została trzecia kolejka A klasowych rozgrywek. Oto wyniki, składy i strzelcy bramek naszych zespołów:

Pogoń Wierzchowo – Smak Pomorski Wilcze Laski 1:5 (0:1)

Bramki: Pogoń: Adam Baltaziuk, Smak Pomorski: Paweł Kozanko-2, Piotr Sternal, Patryk Butkiewicz, Paweł Makoś

Pogoń: Konopiński- Polanowski, Łuczejko(69' Milke(70' Pacholczyk)), Pietrzak, Wójtowicz, Kakao, Kosiński, P. Jabłoński, B. Jabłoński, Czubaszek, Baltaziuk

Smak Pomorski: Trakul(12' Zelent)- Szustakowski(80' D. Syposz), C. Myszak, Szkodziński, Piotr Sternal, Paweł Sternal, Makoś, P. Kozanko, Bryszewski, Butkiewicz(80' Turski), K. Syposz(60' Świątek)

Pogoń Wierzchowo uległo na własnym obiekcie, przegrywając wysoko 1:5 ze Smakiem Pomorskim Wilcze Laski. Jest to trzecia porażka w trzecim spotkaniu tegorocznego sezonu rozgrywek a-klasy. Tuż przed rozpoczęciem meczu, na rozgrzewce urazu doznał Bartosz Milke, co uniemożliwiło mu występ od pierwszych minut. W pierwszych fragmentach spotkania mieliśmy do czynienia z wyrównaną grą obu zespołów, zarówno Pogoń jak i Wilcze Laski bezbłędnie radziły sobie w obronie, odpierając ataki napastników. Wilcze Laski dłużej utrzymywały się przy piłce, jednak kontrataki naszego zespołu z czasem stawały się coraz groźniejsze. W 20 minucie, w dobrej sytuacji znalazł się Tomasz Kosiński, jednak jego strzał minimalnie minął słupek bramki gości. Kilka minut później, po bardzo dobrym dośrodkowaniu z lewej strony boiska, z 7 m. głową uderzał Piotr Polanowski, jednak piłka trafiła wprost w poprzeczkę, co uratowało gości przed stratą gola. W 29 minucie, w wydawać by się mogło niegroźnej sytuacji, z rzutu wolnego dośrodkowywał Paweł Kozanko, nasz bramkarz minął się jednak z piłką źle obliczając jej tor lotu i Pogoń przegrywała 0:1. Po bramce obraz gry się nie zmienił, Wierzchowo konsekwentnie grało to co założyło sobie przed spotkaniem. W 35 minucie, w kapitalnej sytuacji znalazł się Adam Baltaziuk, któremu futbolówka wpadła pod nogi na 12 metrze przed bramką, , jego strzał niestety wybronił bramkarz gości. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Po przerwie, Wilcze Laski zaostrzyły ataki na naszą drużynę i w 57 minucie po strzale z ok 20 metrów Patryk Butkiewicz podwyższył prowadzenie. Po straconym golu, gospodarze wzięli się za odrabianie strat, aktywny w ataku był Przemysław Jabłoński, który dwukrotnie znalazł się w bardzo dobrej sytuacji bramkowej, przy pierwszej okazji piłkę złapał bramkarz, a przy drugiej próba przelobowania goalkeepera zakończyła się niepowodzeniem. W 69 minucie boisko opuścił Tomasz Łuczejko, w jego miejsce wszedł Bartosz Milke, któremu kilka minut później odnowił się uraz kostki, przez co zmuszony był opuścić plac gry, jego miejsce zajął wówczas wracający po kontuzji Kamil Pacholczyk. Pogoń zdecydowanie się otworzyła, przez co naraziła się na groźne kontry. W jednej z nich, piłkę w ostatniej chwili napastnikowi wyłuskał Bogusław Jabłoński ratując nas przed utratą bramki. Chwilę później, po akcji lewą stroną, Piotr Sternal umieścił piłkę w siatce. Po tej bramce goście wyraźnie stanęli, co wykorzystali nasi zawodnicy. Doszło do roszad w ustawieniu drużyny, do ataku został przesunięty Marcin Kakao, a do pomocy Bogusław Jabłoński. Zmiany te dobrze wpłynęły na grę Pogoni. W 82 minucie, po dobrym podaniu nad obrońcami Arkadiusza Czubaszka, w polu karnym faulowany był walczący o piłkę Adam Baltaziuk i sędzia wskazał na 11-metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnie umieścił ją w bramce. Kilka minut później po świetnym podaniu Krystiana Wójtowicza, faulowany na 16 metrze był Marcin Kakao, jednak tym razem gwizdek arbitra milczał, co uchroniło Wilcze Laski najprawdopodobniej od czerwonej kartki i utraty kolejnego gola. Niestety, chwilę później, zabójczą kontrę gości wykończył Paweł Kozanko, drugi raz wpisując się na listę strzelców. Kilka minut później ostatni cios naszej drużynie zadał Paweł Makoś, ustalając wynik spotkania na 1:5 Wynik nie odzwierciedlający przebiegu spotkania, pierwszy wniosek, który się nasuwa po tym spotkaniu. Na pewno Pogoń nie zasłużyła na tak wysoką porażkę. Po raz kolejny zabrakło chłodnej głowy w dogodnych sytuacjach, po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 2:1, a w zasadzie 2:0, bo takie bramki jak ta pierwsza, nie mają prawa wpadać. Z osób które zasługują na wyróżnienie, na pewno można zaliczyć B. Jabłońskiego P. Polanowskiego, którzy ochronili nas przed utratą większej ilości bramek. Cały zespół zagrał solidne spotkanie, a końcowy wynik boli bardziej, patrząc na momentami bardzo dobrą grę Pogoni. W spotkaniu ,oprócz dwóch zawodników wymienionych w artykule przedmeczowym, dodatkowo zabrakło Marcina Hłeka i Łukasza Biesiady. Dalej czekamy na pierwsze punkty naszego zespołu, a najbliższa okazja już w przyszłą niedzielę, gdzie na własnym boisku o godz 14:00 zmierzymy się z Mechanikiem II Bobolice.

Relacja ze strony: http://pogonwierzchowo.futbolowo.pl

Mechanik II Bobolice – Sokół Spore 7:1(3:1)

Bramka dla Sokoła : Maciej Leśniak

Sokół: Łochowicz- Leniec, Guła, Łobudziński, Leśniak, Klepczarek, Kałaczyński, Kijewski, Chołota, W. Bujnowski, Ł. Bujnowski

Wysokiej porażki doznali zawodnicy Sokoła z rezerwami piatoligowego Mechanika. Jak dotąd zespół ze Sporego ugrał tylko trzy punkty i z pewnościa w kolejnych meczach będzie szukał dalszych zdobyczy punktowych.

KS Gwda Wielka – Błękitni Gonne Małe 2:2(1:1)

Bramki: KS Gwda Wielka: Daniel Obłąkowski, Paweł Kozikowski, Błękitni: Arkadiusz Steffen-2(1k)

KS Gwda Wielka: Przybyłko- Cabaj, Czarnecki(33' Kozikowski), Glanc, Mazur, Pilich, Kinic, Fijołek, Zieliński, Obłąkowski,

Raczyński(85' Woźny)

Błękitni: Ruzik(14' Niedźwiedź)- Żelazko, M. Zdeb, Bartosiewicz(55' Kamiński), Kuc, Leszczyński, Polewski, Steffen, Suprun, Urbaniak

Szybko zdobyte prowadzenie gospodarzy bo już w 5 minucie uśpiło ich dalszą czujność w grze. Daniel Obłąkowski ładnym strzałem w długi róg pokonał bramkarza gości. Przewagę lekką w dalszej części gry mieli gospodarze a goście próbowali kontrować. Od 30 minuty Błękitni więcej przebywali na stronie gospodarzy i w 42 minucie Steffen po strzale głową lobuje bramkarza gospodarzy i wyrównuje stan meczu na 1:1. Druga połowa to dość haotyczna gra jak i z jednej tak i z drugiej strony. W 73 minucie sędzia dopatrzył sie przewinienia zawodnika gospodarzy w polu karnym i dyktuje rzut karny dla gości. Ponownie strzelcem jest Steffen. Ostatnie minuty to próby zespołu z Gwdy na doprowadzenie chociaż do remisu. Udaje sie to w 87 minucie gdzie strzał w światło bramki bramkarz gości paruje przed siebie i Kozikowski z piątego metra umieszcza futbolówkę w bramce. Mecz kończy sie wynikiem 2:2 co w wyniku całego meczu jest raczej sprawiedliwy.

Pozostałe wyniki: Gryf Dobrowo – Głaz Tychowo 1:3, Grot Bonin – Graf Bukówko przełożony na 5 listopada. W tabeli prowadzi Smak Pomorski z 9 punktami. KS Gwda Wielka z 5 pkt. zajmuje czwartą pozycję, Błękitni mają 4 pkt. i są na piątym miejscu,Sokół ma 3 pkt. i jest na siódmym miejscu a z zerowym kontem Pogoń zajmuje dziewiątą pozycję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *