Błonie wygrywają i są wiceliderem tabeli, MKP przegrywa i jest w strefie spadkowej

Sława Sławno – Błonie Barwice 0:2 (Ł.Mikołajczyk 76', W.Łaniucha 87')

Skład Błoni : Mateusz Kowalczuk – Łukasz Zbroszczyk, Mariusz Kreft, Mateusz Przybysz, Adam Kalota (Bartosz Krzyżanowski 91') – Wojciech Łaniucha, Dominik Woś, Marek Bernaciak, Łukasz Mikołajczyk – Wojciech Gersztyn, Arkadiusz Furman (Maciej Telążka 58')

           Lider, wicelider nam nie straszni. W sobotnie popołudnie Barwiczanie grali na wyjeździe ze Sławą Sławno. Po dość zaciętym meczu, obfitowanym piłkarską walką obydwu drużyn zespół Błoni pokonał Sławę wynikiem 2-0. Tym samym po ostatnim zwycięstwie nad liderem z Czaplinka, teraz zawodnicy trenera Drozdowskiego pokonują wicelidera. Z pewnością dzisiejszy pojedynek Barwiczan nie stał na takim samym wysokim poziomie co mecz z Lechem Czaplinek. Zespół Błoni zagrał nieco słabiej niż ostatnio ale pomimo tego zgarnęliśmy komplet punktów. W samym meczu delikatną przewagę z samej gry mieli gospodarze ale ich główną bolączką były akcję ofensywne które najczęściej kończyły się niegroźnymi uderzeniami. Bardziej doświadczony zespół Błoni grał solidnie w obronie i czekał na swoje okazje w meczu. Te co jakiś czas przychodziły i po jednej z nich w 76 minucie Barwiczanie wyszli na prowadzenie po pięknej "podcince" kapitana naszego zespołu Łukasza Mikołajczyka. Po straconej bramce miejscowi bardziej odkryli defensywne szeregi a nasz zespół skutecznie to wykorzystał drugą bramką której autorem był Wojciech Łaniucha. Podsumowując obydwie drużyny stworzyły dość mało groźnych podbramkowych sytuacji ale więcej szczęścia i skuteczności było po naszej stronie.
         Barwiczanie spotkanie zaczynają bez nieobecnego Piotra Kusiaka. Pierwsze minuty meczu były pod dyktando Błoni. W 9 minucie po długiej akcji naszego zespołu z przed pola karnego uderzał Marek Bernaciak, lecz Marek skutecznie był blokowany przez obrońcę który nie pozwolił mu na oddanie mocnego strzału. W 13 minucie znów pokazał się Bernaciak odzyskując piłkę w środku boisku, następnie nasz gracz dograł do Wojciecha Gersztyna który z okolic pola karnego uderzył nad bramką. Z każdą kolejną minutą Sława zaczęła lepiej grać, tworząc coraz szybsze akcję. W 32 minucie po jednej z ładnych akcji miejscowych, wymianie kilku podań gracz ze Sławna mocno uderza z pola karnego a jego uderzenie dobrze broni wybiciem Mateusz Kowalczuk. W 38 minucie celnie za pola karnego uderzają gospodarze ale bez problemu broni nasz bramkarz. Do przerwy bez bramek i bez wielu dobrych sytuacji podbramkowych.

   Bez zmian obydwie drużyny rozpoczęły drugą połowę. Dwie minuty po wznowieniu gry sytuację stworzyli nasi gracze w której to Gersztyn dograł do Łaniuchy, Łaniucha do Zbroszczyka który zakończył akcję uderzeniem nad poprzeczką. Długi okres drugiej połowy obfitował nudną grą Sławy i Błoni. Gospodarze w przeciągu 71 a 73 minuty oddawali trzy uderzenia na bramkę Kowalczuka który jednak nie dał się pokonać. W 76 minucie kluczową sytuację w spotkaniu przeprowadzili Barwiczanie. Po odzyskaniu futbolówki w środkowej części boiska przez nasz zespół, piłkę otrzymał Wojciech Gersztyn który próbował dograć do Łukasza Mikołajczyka, te dogranie próbował przeciąć wślizgiem obrońca Sławy który jednak niefortunnie zagrał do naszego kapitana który z wielkim spokojem bardzo ładną podcinką nad bramkarzem gospodarzy wyprowadził swój zespół na prowadzenie, 0-1. Po straconej bramce gospodarze próbowali rzucić wszystkie siły w akcje ofensywne. W 83 minucie trener Sławy Piotr Ścisło uderza za pola karnego ale obok słupka. W 87 minucie zawodnicy Pawła Drozdowskiego ustalili wynik meczu. Po szybkiej akcji przeprowadzonej przez Błonie, Gersztyn mocno dograł do Łaniuchy wzdłuż pola karnego i nasz skrzydłowy pewnym uderzeniem pokonał Miłosza Kadylaka, bramkarza Sławy, 0-2. W 90 minucie blisko honorowego gola byli miejscowi. Z rzutu rożnego dośrodkował Ścisło, głową celnie uderzył Mateusz Wróbel i piłkę zmierzającą do siatki z przed linii bramkowej wybił Łukasz Zbroszczyk.
          Także kolejne ważne i cieszące zwycięstwo odnieśli piłkarze Błoni Barwice. Dziś nie po takiej efektownej grze jak ostatnio, ale tak naprawdę nie ma to teraz znaczenia. Wygraliśmy mecz i to najbardziej cieszy, na poprawę gry przyjdzie kolejny pojedynek. Wielkie wyróżnienia należą się całej obronie za bardzo dobry mecz. Mariusz Kreft i Mateusz Przybysz kapitalnie rozmontowywali i przerywali ataki Sławy. Ich efektowna gra w defensywie podobała mi się najbardziej. Cieszy coraz lepsza pewność naszego bramkarza Mateusza Kowalczuka. Dziś Mateusz zagrał trzeci mecz w sezonie bez straty gola. W ofensywnie pomimo mało akcji sprytem i doświadczeniem popisał się kapitan zespołu Łukasz Mikołajczyk który swoim golem wyprowadził zespół na prowadzenie. Nasz najlepszy strzelec Wojciech Gersztyn wykonał dwa kluczowe podania po których padały bramki. Słabszy mecz rozegrał Arkadiusz Furman.

Kolejny mecz ligowy zespół Błoni zagra w następną sobotę z Iskrą Białogard, natomiast w środę Barwiczanie stoczą mecz w ramach III rundy Pucharu Polski KOZPN. Rywalem naszym będzie Sokół Suliszewo. Początek tego meczu o godzinie 16:45.

Sparta Węgorzyno – MKP Szczecinek 4:0

MKP: Sochalski- Hrymowicz,Kondratowicz, Kościan, Saganowski(85' Tovmasyan), Bedliński, Bednarski(60' Marciniak), Drzewiecki, Jureczko, Jurjewicz,Kizielewicz(78' Kozioł)

    Kolejnej porażki doznali zawodnicy szczecineckiego MKP. Niestety ponownie stracili cztery bramki i nie zdołali tym razem strzelić choćby jednej. Po tej przegranej MKP spadł na miejsce spadkowe( szesnasta pozycja). Szczecineccy zawodnicy w kolejnym meczu powinni wygrać. Zagrają w Świerczynie z tamtejszym Drzewiarzem w ramach Pucharu Polski na szczeblu KOZPN. Rywal to zespół grający w A Klasie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *