Błonie z punktem, MKP na tarczy


Wiekowianka Wiekowo – Błonie Barwice 2-2 (P.Szczygieł 1', Sz.Siarnecki 72' – Ł.Mikołajczyk 15', D.Woś 62')

Skład Błoni : Kacper Tomaszewicz – Łukasz Zbroszczyk (Bartosz Krzyżanowski 60'), Piotr Kusiak, Mariusz Kreft (Maciej Telążka 85'), Adam Kalota (Michał Markiewicz 70') – Wojciech Łaniucha, Dominik Woś, Mateusz Przybysz, Marek Bernaciak (Arkadiusz Furman 75') – Wojciech Gersztyn, Łukasz Mikołajczyk

        Kolejny mecz bez porażki zaliczyła drużyna Błoni Barwice w Koszalińskiej Klasie Okręgowej. Zespół trenera Pawła Drozdowskiego wybrał się na jeden z dalszych wyjazdów do Wiekowic, na mecz z tamtejszą Wiekowianką. Po dość zaciętym, wyrównanym spotkaniu w meczu Wiekowianki i Błoni padł remis 2-2. Kolejny raz już w tej rundzie Barwiczanie zagrali dwie inne połowy, jedną lepszą i drugą słabszą. Mimo że spotkanie jak wspomniałem wyżej było dość wyrównane, to większy niedosyt powinna mieć nasza drużyna. Niestety bramki które traciliśmy obwiniają konto naszego bramkarza, który rzutem na taśmę wskoczył do składu na ten mecz z powodu choroby Mateusza Kowalczuka. Zespół Wiekowianki z pewnością nie przestraszył się wicelidera w tabeli i rozegrał dobre spotkanie na własnym boisku. W drugiej połowie miejscowi zdominowali naszą drużynę przez pewien okres czasu i kolejne bramki wisiały w powietrzu. Wracając z kolei do pierwszej połowy to w pierwszej części Barwiczanie mieli więcej klarownych sytuacji no ale jedynie jedną nasi piłkarze wykorzystali.
       Mecz w Wiekowicach fatalnie rozpoczęło się dla naszych piłkarzy. Już w 40 sekundzie gospodarze po błędzie Kacpra Tomaszewicza objęli prowadzenie. Nie zbyt trudne dośrodkowanie Damiana Kowalskiego skrzydłowego Wiekowianki, Tomaszewicz krzyczy "moja" po czym nie łapię futbolówki i akcję zamyka niepilnowany Piotr Szczygieł który wyprowadza gospodarzy na prowadzenie, 1-0. Nasz zespół po szybkiej utracie gola próbował się odrodzić, ale to w 9 minucie niebezpiecznie uderzał strzelec gola Szczygieł i Kacper Tomaszewicz to uderzenie broni na rzut rożny. W 15 minucie sprawiedliwości stało się zadość i nasz zespół zdobył gola wyrównującego. Dominik Woś zagrał mocną piłkę z rzutu rożnego, Marek Kapała interweniując piłkę wybił w plecy kolegi z drużyny, sprytem wykazał się Łukasz Mikołajczyk który wpakował piłkę do siatki, 1-1. Zdobyta bramka przez Barwiczan uskrzydliła nasz zespół. Nasi zawodnicy dłużej utrzymywali się przy piłce, tworzyli naprawdę ciekawe akcję które jednak albo świetnie bronił Kapała albo kończyły się uderzeniami niecelnymi. W 42 minucie po dośrodkowaniu Łukasza Zbroszczyka z głowy uderza Marek Bernaciak i zabrakło naprawdę niewiele.
       Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli miejscowi którzy siali spory popłoch w ataku. Po jednej z akcji Wiekowianka zdobyła bramkę, ale ku naszemu szczęściu zawodnik gospodarzy był na pozycji spalonej. Mocno protestowali miejscowi ale bez powodzenia. W 62 minucie Barwiczanie pierwszy raz w tym meczu objęli prowadzenie. Szybko rzut z autu wznowili nasi gracze, po wymianie kilku podań Mateusz Przybysz dogrywa do Dominika Wosia który bez zastanowienia kapitalnym mierzonym uderzeniem pokonuje bezradnego Marka Kapałę i wyprowadza Błonie na prowadzenie, 1-2. Po strzelonym golu nasi piłkarze nieco spuścili z tonu i na boisku zarysowała się widoczna przewaga zawodników z Wiekowic. W 67 minucie z rzutu rożnego dośrodkowuje pomocnik Wiekowianki a uderzenie z głowy Pawła Gogóła trafia w słupek bramki Tomaszewicza. W kolejnej akcji Kacper Tomaszewicz broni uderzenie z rzutu wolnego Krzysztofa Stępniaka a dobitkę Siarneckiego na rzut rożny wybija jeden z naszych obrońców. W 72 miejscu miejscowym udało się zdobyć bramkę która jak się okazało na koniec meczu była ostatnią w tym pojedynku. Po dośrodkowaniu źle zachował się Tomaszewicz który nie wyszedł do piłki którą powinien przeciąć, stąd też nieczysto interweniował obrońca Błoni, w polu karnym zrobiło się niezłe zamieszenie, uderzenie z trzeciego metra obronił Bernaciak, ale dobitka Szymona Siarneckiego wpadła już do siatki i tym samym od tej pory był remis 2-2. W 77 minucie doskonałą okazję do strzelenia bramki zmarnował Wojciech Gersztyn który po podaniu Wosia uderzył obok słupka. W 87 minucie piłkę meczową miał Wojciech Łaniucha. Wojtek w indywidualnej akcji mieszał obrońcami Wiekowianki po czym uderzenie z pola karnego obronił Kapała. Szkoda tej akcji bo z drugiej strony Wojtek miał niepilnowanego Gersztyna którego jednak nie dostrzegł. Ostatnią akcję w meczu stworzyli gospodarze którzy za sprawą Piotr Szczygła oddali celny strzał który na rzut rożny obronił bramkarz Błoni. Mecz zakończył się remisem 2-2, więc jeden punkt pojechał do Barwic.
         Kolejny mecz bez porażki zaliczyła drużyna trenera Pawła Drozdowskiego. Podsumowując zdobywamy jeden punkt, albo bardziej to ujmując tracimy dwa. Na wyróżnienie z pewnością zasługuję Dominik Woś i Mateusz Przybysz którzy świetnie grają w środku pola. Dominik dziś zdobył bramkę po ładnym uderzeniu oraz zaliczył asystę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a Mateusz z kolei zaliczył asystę przy bramce Wosia. W widowiskowym stylu z obrońcami z Wiekowa zabawiał się Wojciech Łaniucha który też mecz może zaliczyć do udanych, chociaż gdyby wykorzystał okazję z końca meczu to moglibyśmy mówić o Wojtku jako o bohaterze.

             Mecz z Wiekowianką przeszedł już do historii. Kolejnym rywalem Barwiczan będzie za tydzień Saturn Mielno.

wiadomość: http://www.bloniebarwice.vgh.pl/news.php

Pogoń Połczyn Zdrój – MKP Szczecinek 2:0 (2:0)

Skład MKP: Sochalski- Kondratowicz, Drzewiecki, Góra, Kościan, Jureczki, Kizielewicz, Jurjewicz, Marciniak(28' A. Bednarski), Sadzik, Tovmasyan(65' Weglowski)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *